Wygrzebane z archiwum c.d.

Zabrałam się wczoraj  za haftowanie tryptyku. Miałam około 3 godz. więc myślałam że troszkę przybędzie i tak było do chwili kiedy się zorientowałam , że się pomyliłam i trzeba wypruć to co zrobiłam. No ale cóż tak czasem bywa,  dziś pruję… i wkurzam się….

Ciąg  dalszy tego co wyhaftowałam zanim powstał mój blog.

ozdoba do kuchni

maki

chabry

żonkile

kot

kwiat wiśni

bukiet kwiatów,  c.d.n.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *