Jakoś ta pamiątka komunijna idzie mi opornie, sporo czasu minęło a ja mam dopiero tyle…nie lubię robić nic tak…” na wczoraj „. To taka musztarda po obiedzie.Ale obiecałam i słowa dotrzymam ….nie mam wyznaczonego terminu , więc kiedy zrobię ,wtedy wyślę….w lubuskie…. no i bez oprawy….nie lubię oddawać prac bez oprawy bo taka nieskończona….:)

Jak na 3 dni pracy, to chyba niezły postęp 🙂