ubranko na…..butelkę

Na portalu Nasza Klasa jest grupa osób szydełkujących, do której należę. Mamy wspólną galerię, gdzie wystawiamy nasze prace. Tam pewna Pani wystawiła szydełkowe ubranka na butelki , które bardzo mi się spodobały.Ponieważ ta Pani wcześniej odwiedziła mój blog i zachwycała się moimi serwetkami z wpisu ” z dna szafy”  i prosiła o wzory tych serwetek , ja zaproponowałam ,że wyślę jej te serwetki w zamian za takie butelkowe ubranka . Serwetki robiłam bardzo dawno , wzoru już nie mam i nie potrafię narysować. Ta Pani wyraziła zgodę, wymieniłyśmy się adresami …. ja z umowy się wywiązałam….. ale tylko ja…. minęło już półtora miesiąca i nic…. żadnej wiadomości , ani przesyłki…. co jakiś czas ta Pani zagląda na mój profil ….. Córka mówi , że jestem łatwowierna…. no i tak chyba jest . Jestem taka,  że jeżeli ktoś mnie o coś prosi , to chętnie pomagam i myślę,  że i inni powinni tak samo się zachować… ale teraz już wiem że się mylę…. ot, będzie nauczka na przyszłość…

Namęczyłam się ….. ale zrobiłam ….. no bo jak się czegoś bardzo chce…..to można zrobić….. .

Pani   Finlandia w nowej szacie….

 

4 myśli do „ubranko na…..butelkę”

  1. Zosiu to nie tylko ty jesteś łatwowierna, ale moja mama mówiła że jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą /niewymowne/.
    Ja też parę razy zostałam zrobiona w tzw.wałacha , ale nie zmieniło to mojego podejścia do ludzi tylko stałam się ostrożniejsza, a ubranko na „Finlandię” śliczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *