Próba wyplatania i co z tego wynikło…….

Od dawna zachwycałam się wyrobami z papierowej wikliny.Stwierdziłam że muszę się nauczyć. Długo się do tego przymierzałam , dziś spróbowałam . Okazuje się , że to jest trudniejsze niż się spodziewałam. Poszłam na łatwiznę,….bo nie umiem zacząć….   ale od początku…..

Skończył się kordonek z którego robię szydełkowe choinki dla Hani i została szpulka … ja zaraz kombinuję do czego mi się może przydać taka szpulka…..no i zapadła decyzja że będzie z niej wazonik  ……

to moje materiały

nakręciłam papierowych rurek , ale im nie zrobiłam zdjęcia.Szpulkę  okleiłam rurkami , dalej będzie plecionka.

A tu wazonik w trakcie „produkcji”

No a to już gotowy „wyrób” , a raczej jakiś wytwór ….

  

i zbliżenie plecionki

Uważam, że to trudne zajęcie i na razie moja „kariera „wyplatania na tym się zakończy. Może kiedyś wrócę do tego …….. nie mówię nie…..

pomaluję go i kiedyś pokażę  „w całej okazałości”……. 🙂

Zainteresowanych papierową wiklina odsyłam do obejrzenia cudów jakie zrobiła moja blogowa koleżanka https://picasaweb.google.com/103355819729508147772/NoweHobbyPapierowaWiklina#5638464418059482210

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *