Stokrotki

Nie potrafię usiedzieć przy jednej pracy długo,dlatego postanowiłam wyszyć coś mniejszego. Będą to stokrotki , 3600 krzyżyków.

tak będzie wyglądał gotowy obrazek

niewiele brakuje, jeszcze jakieś 3 g0dzinki wyszywania i gotowe. Potem pranie ,prasowanie i oprawa . Oczywiście w ramce pokażę.

Robimy kwietnik

Bardzo łatwo można zrobić wiszący kwietnik ,np na balkon, taras, czy nawet do pokoju .Musimy tylko mieć haczyk wbity w sufit ,żeby go powiesić.

Musimy przygotować mocne nici lub cienki sznurek.Ja użyłam do tego syntetyczną nić.

tniemy parzystą liczbę , w tym przypadku  12 jednakowych kawałków nici lub sznurka  i z jednego końca robimy supeł , długość zleży od tego, jaki długi chcemy mieć kwietnik . Te moje mają ok.1 m , potem możemy skrócić.

Następnie w odległości 6- 8cm wiążemy na supeł po 2 nitki ,wyszło nam 6razy po 2 nitki. Odległość tych supełków od głównego supła musi być taka sama . Jeżeli używamy cienkich nici , to możemy dla ozdoby nawlec koraliki.

.

następnie znowu wiążemy po 2 nitki ,ale nie te same tylko przeciwne, wychodzi nam tak jakby siatka. Za supełkiem znowu nawlec koraliki.  

I trzecie wiązanie , wiążemy razem te nitki co wiązaliśmy za pierwszym razem, i nawlekamy koraliki.

.

Kwietnik prawie gotowy, do środka wkładamy doniczkę z kwiatkiem i trzymając w ręce  wyrównujemy nitki i zawiązujemy supeł ze wszystkich nitek. Wieszamy na przygotowanym wcześniej haczyku.Oczywiście ilość koralików jest uzależniona od naszego gustu . Może też być bez ozdób.

 

 

tryptyku c.d.

Pamiętacie http://zefirkowo.sasni.eu/?p=28

Niewiele przybyło , ale i tak się cieszę .

Jest to pierwszy i czwarty obraz mojego tryptyku, dwa środkowe nie będę pokazywać bo są jeszcze puste.

Pomyślicie pewnie, że jeszcze nie skończyłam jednej części, a już zaczęłam następną , mam akurat takie kolory mulinek .Nie kupiłam na całość, bo to spory wydatek na raz. Myślę, że to nie ważne, czy wyszywa się po kolei, czy na wyrywki ,ważne żeby przybywało i żeby skończyć.