Próba wyplatania i co z tego wynikło…….

Od dawna zachwycałam się wyrobami z papierowej wikliny.Stwierdziłam że muszę się nauczyć. Długo się do tego przymierzałam , dziś spróbowałam . Okazuje się , że to jest trudniejsze niż się spodziewałam. Poszłam na łatwiznę,….bo nie umiem zacząć….   ale od początku…..

Skończył się kordonek z którego robię szydełkowe choinki dla Hani i została szpulka … ja zaraz kombinuję do czego mi się może przydać taka szpulka…..no i zapadła decyzja że będzie z niej wazonik  ……

to moje materiały

nakręciłam papierowych rurek , ale im nie zrobiłam zdjęcia.Szpulkę  okleiłam rurkami , dalej będzie plecionka.

A tu wazonik w trakcie „produkcji”

No a to już gotowy „wyrób” , a raczej jakiś wytwór ….

  

i zbliżenie plecionki

Uważam, że to trudne zajęcie i na razie moja „kariera „wyplatania na tym się zakończy. Może kiedyś wrócę do tego …….. nie mówię nie…..

pomaluję go i kiedyś pokażę  „w całej okazałości”……. 🙂

Zainteresowanych papierową wiklina odsyłam do obejrzenia cudów jakie zrobiła moja blogowa koleżanka https://picasaweb.google.com/103355819729508147772/NoweHobbyPapierowaWiklina#5638464418059482210

 

jesień już…..

Dziś pierwszy dzień kalendarzowej jesieni , jak ten czas szybko leci… nie lubię jesieni…. mimo że to piękna pora roku…. pod warunkiem że nie pada….A to mój wiersz …. na  powitanie jesieni…

JESIEŃ
Snuje się babie lato, to jesień powoli kroczy
Swymi pięknymi barwami chce nas znów zauroczyć
Przychodzi do nas co roku,by tron swój zasiąść złoty
I zaraz gdy zasiądzie, bierze się do roboty
Maluje lasy i sady, wciąż nowe barwy rozsiewa
Zmieniają swe lica owoce,zmieniają swe liście drzewa
Stroją swoje korony na żółto, złoto i rudo
Niech się nacieszą barwami , bo zima przyjdzie niedługo.