metodą prób i błędów…..

Prucie tak dobrze mi szło, że sprułam nie tylko to co miałam w planie,  ale dużo więcej. 

Odprułam rękawy, jednak zrobię je z 2 elementów na szerokość ,będą troszkę szczupłe ale tamte były fatalne. Teraz wyjdą na długość takie jakie chciałam. Zdjęcie wyszło zamglone, ale co nieco widać. Nie pozostaje mi nic innego jak brać się ponownie do roboty,takie prucie jest dobre , wyrabia cierpliwość. 🙂 🙂 🙂

te dwie gałki z prawej to włóczka na wykończenie , mam jej więcej i myślę że wystarczy.

Parę  godzin później moje wdzianko wygląda tak :

:

jeszcze tylko wykończenie. 🙂

Jedna myśl w temacie “metodą prób i błędów…..”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *