Serwetka – przerywnik….

To taki przerywnik w hafcie …. skończyłam pamiątkę ….serwetka ….i zabieram się za tryptyk. Mulinki , które zakupiłam na allegro już dawno przyszły , więc tryptyku  będzie przybywać…. przynajmniej mam taką nadzieję.

Brakło mi różowych nici i skończyłam białymi. Wzór wymyślony przeze mnie.

I jeszcze chciałam podziękować wszystkim tym , którzy mnie tu odwiedzają. Cieszy mnie ,że jest Was coraz więcej. 435 odwiedzin z 16 krajów, niektóre pewnie przypadkowe bo trwające zaledwie kilka sekund , ale i tak się cieszę i bardzo dziękuję.

Bolerko raz jeszcze……..

A miałam posiedzieć nad tryptykiem……znalazłam wymówkę , zamówiłam mulinki na allegro , więc poczekam aż przyjdą. No, tymi kolorami co mam, to mogłabym wyszywać dalej …ale nie będę skakać po całym ….. poczeeeekam….Potem polecę za koleją.

tymczasem robię drugie bolerko…..zauważyłam ,że można je zrobić nie używając igły . Pierwsze zeszywałam na bokach. To zrobię bez zeszycia….. pewnie niektóre osoby czytając to uśmieją się ze mnie , że nie wiedziałam że tak można. Dodam na swoje usprawiedliwienie, że wcześniej robiłam tylko serwetki .Bolerko to bardziej skomplikowana rzecz.

proszę kliknąć w zdjęcie to się powiększy.