W moich dość sporych zapasach włóczki znalazłam 2 kłębki owczej wełny.
Jest zbyt gruba żeby zrobić skarpety, lub cokolwiek innego. Ale na kapcie się nadaje …będą więc kapcie. Wymyśliłam je sama….i zawsze robię je tak „na oko”. Osoby które umieją robić na szydełku , z pewnością sobie poradzą …..Wielkość zależy od grubości włóczki , ja na tym obwodzie mam 31 półsłupków. Robię tak 15 okrążeń, potem rozdzielam i robię tam i z powrotem ( 27 półsłupków ) 22 rzędy .
Zeszywam na pięcie….i już gotowe.
jeszcze tylko zakończenie i już można w nich „śmigać” ,…..dosłownie bo chodzi się w nich jak boso.
są ciepłe… lekkie…. można je też wyprać jak się ubrudzą. Ja takie kapcie robiłam moim dzieciom jak były małe. Nie umiały utrzymać pantofli na nogach dłużej jak 3 minuty, tych tak nie zdejmowały …. polecam.

























