będzie rude…..bolerko….

Postanowiłam zrobić rude bolerko, będzie z włóczki , którą znalazłam w moich zapasach. robię w 2 nitki , bo jest dość cienka. Dla porównania położyłam zapałkę.  Ech… no i pokazałam niechcący moje stare , zawinięte taśmą klejącą szydełko. Stać mnie oczywiście na nowe …ale… nowe jest jakieś dziwne….do tego się przyzwyczaiłam i już…

Bolerko szybko mi przybywało, no i wyszło takie :

Wiem, że ta niebieska bluzeczka pod spód nie bardzo pasuje…. modelka jest troszkę za szczupła i wyszło na nią za duże, będzie więc moje….

Robiąc z elementów trudno jest dopasować idealnie… ale zawsze znajdzie się ktoś , na kogo pasuje…..

ubranko na…..butelkę

Na portalu Nasza Klasa jest grupa osób szydełkujących, do której należę. Mamy wspólną galerię, gdzie wystawiamy nasze prace. Tam pewna Pani wystawiła szydełkowe ubranka na butelki , które bardzo mi się spodobały.Ponieważ ta Pani wcześniej odwiedziła mój blog i zachwycała się moimi serwetkami z wpisu ” z dna szafy”  i prosiła o wzory tych serwetek , ja zaproponowałam ,że wyślę jej te serwetki w zamian za takie butelkowe ubranka . Serwetki robiłam bardzo dawno , wzoru już nie mam i nie potrafię narysować. Ta Pani wyraziła zgodę, wymieniłyśmy się adresami …. ja z umowy się wywiązałam….. ale tylko ja…. minęło już półtora miesiąca i nic…. żadnej wiadomości , ani przesyłki…. co jakiś czas ta Pani zagląda na mój profil ….. Córka mówi , że jestem łatwowierna…. no i tak chyba jest . Jestem taka,  że jeżeli ktoś mnie o coś prosi , to chętnie pomagam i myślę,  że i inni powinni tak samo się zachować… ale teraz już wiem że się mylę…. ot, będzie nauczka na przyszłość…

Namęczyłam się ….. ale zrobiłam ….. no bo jak się czegoś bardzo chce…..to można zrobić….. .

Pani   Finlandia w nowej szacie….