Wyplatanie koszyczków….

W dniach 19 -21 . 10 byłam na Ogólnopolskim Zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu. Fajna sprawa taki zjazd ludzi z całej Polski , którzy umieją,  coś robić , mam na myśli rękodzieło.

Zapisałam się na warsztaty z papierowej wikliny, bo to mnie zainteresowało już dawno . Nawet próbowałam sama wyplatać , ale z marnym skutkiem. Teraz miałam okazję „na żywo” zobaczyć jak się to robi.

a to efekt mojej pracy

a to już samodzielnie  innym splotem

      i oba    

rurek jeszcze zostało więc chyba jeszcze coś powstanie…

cała grupa uczących się , ze swoimi koszyczkami , Pan w czarnej koszuli to nasz nauczyciel……

kliknij w zdjęcie to się powiększy…… 🙂

pierwszy koszyczek….

Przedwczoraj wieczorem jadłam kolację i miałam już iść spać bo pora była dość późna , ale zobaczyłam na stole kolorową gazetę. Ponieważ papierowa wiklina ciągle nie dawała mi spokoju , pomyślałam czy dobrze by było robić rurki z tej gazety. Pocięłam jedną kartkę i stwierdziłam że super, więc wzięłam się za drugą…. i trzecią …. i nawet nie wiem kiedy zrobiła się godzina druga po północy ….. ale ja byłam szczęśliwa bo kończyłam koszyczek….. do tej pory zaczynałam ….wyplatanie mi nie szło i odkładałam. Nareszcie umiem , moja ciekawość wyplatania została zaspokojona. Teraz biorę się za choinki szydełkowe dla Pani Hani…..

Zdjęć w trakcie wyplatania nie robiłam …bo nawet o tym nie myślałam … mam tylko gotowy koszyczek

 

wszystkim którzy mnie tu odwiedzają dedykuję przepiękny walc

 

http://www.youtube.com/watch?v=NewAVkiAOCM

podkładka pod garnek

Papierowa wiklina zawróciła mi w głowie nie na żarty. Zrobiłam z całej gazety „Chwila dla Ciebie” rurki….

i zaczęłam wyplatać…. miał być koszyczek ale mi nie wychodziło ….. zdenerwowałam się i zaczęłam tak zwijać rurkę na ślimaczka ….robiłam to bezmyślnie i nie celowo … i rozmyślałam jak tu zrobić ten koszyczek i nagle mnie olśniło,……

po czym stwierdziłam że może by coś z tego wyszło ….

no i wyszło…. podkładka pod garnek…..

 

Próba wyplatania i co z tego wynikło…….

Od dawna zachwycałam się wyrobami z papierowej wikliny.Stwierdziłam że muszę się nauczyć. Długo się do tego przymierzałam , dziś spróbowałam . Okazuje się , że to jest trudniejsze niż się spodziewałam. Poszłam na łatwiznę,….bo nie umiem zacząć….   ale od początku…..

Skończył się kordonek z którego robię szydełkowe choinki dla Hani i została szpulka … ja zaraz kombinuję do czego mi się może przydać taka szpulka…..no i zapadła decyzja że będzie z niej wazonik  ……

to moje materiały

nakręciłam papierowych rurek , ale im nie zrobiłam zdjęcia.Szpulkę  okleiłam rurkami , dalej będzie plecionka.

A tu wazonik w trakcie „produkcji”

No a to już gotowy „wyrób” , a raczej jakiś wytwór ….

  

i zbliżenie plecionki

Uważam, że to trudne zajęcie i na razie moja „kariera „wyplatania na tym się zakończy. Może kiedyś wrócę do tego …….. nie mówię nie…..

pomaluję go i kiedyś pokażę  „w całej okazałości”……. 🙂

Zainteresowanych papierową wiklina odsyłam do obejrzenia cudów jakie zrobiła moja blogowa koleżanka https://picasaweb.google.com/103355819729508147772/NoweHobbyPapierowaWiklina#5638464418059482210

 

Wieniec dożynkowy

W naszej Parafii jest taki zwyczaj , że w ostatnią niedzielę sierpnia są dożynki . Jest to stary zwyczaj. Dziękujemy Panu Bogu za szczęśliwie zebrane plony. Każda wieś robi wieniec dożynkowy i w tą właśnie niedzielę będzie poświęcenie tych wszystkich wieńców , na uroczystej mszy św.

wczoraj i dzisiaj zebrały się Panie z mojej wsi ,w nowym garażu jednego z gospodarzy i udało nam się zrobić taki wieniec.

Jest jeszcze nie skończony , ale nie będę miała okazji zrobić później fotki . Ten poziomy drut, który jest pod krzyżykiem trzeba obciąć i krzyżyk z kielichem zamocować troszkę inaczej .Poza tym już raczej żadnych zmian nie będzie.

No i obowiązkowo musi być taki wiejski chleb

pieczony w piecu chlebowym.

I podpłomyk….

wiersz też wymyśliłam na poczekaniu.

DOŻYNKI

Już minęły żniwa i zboże już ścięto
Mamy dziś w parafii dożynkowe święto
Że zboże w stodole , wszyscy z tego radzi
Aby podziękować Bogu, starosta nas do kościoła przyprowadził

Dziękujemy Panu, za zbiory tak liczne
Będą pyszne chlebki , bułeczki pszeniczne
Dzielmy ten chleb równo , w każdym polskim domu
Dzielmy tak, by chleba nie brakło nikomu.

A to stare zdjęcie , wieniec z 2009 roku (który też same robiłyśmy) ,bo w zeszłym roku dożynek nie było. Była powódź i większość zbóż woda zalała .

A w pierwszą niedzielę września mamy „Święto Warzyw”. Będziemy robić kosz z warzywami , który też będzie poświęcany. Może uda mi się zrobić jakieś fotki to zrobię osobny wpis na ten temat.