Niby wiosna a ja dostałam zamówienie na szalik …. żółciutki jak kurczaczek wielkanocny…..
Autor: zefirek
tryptyku cd
Baaaaaaardzo powoli przybywa… wzór bardzo trudny , ale postaram się skończyć …..
jeżeli ktoś chciałby zobaczyć jak będzie wyglądał , to zapraszam do poszukania wcześniejszych wpisów …..
mam oczywiście pomocnicę…… i zanim ustawiłam aparat , moja psinka była już gotowa do zdjęcia…. i wiedziała gdzie usiąść , żeby była w centrum zainteresowania….. na części którą chciałam pokazać… i zejść nie chciała ,
uffff … udało się Myszkę przekupić , żeby zeszła….
będzie piękny… ale wyszywanie jeszcze trochę potrwa…..
ciepła kamizela….
Na początku zimy zaczęłam robić kamizelę , może niezbyt piękna bo z resztek włóczek , ale miała być ciepła a nie ładna. Robiona od góry , bez zeszywania….. oczywiście zaliczyłam prucie , bo okazało się że wychodzi o dwa rozmiary za duża (chytry zawsze dwa razy traci , nie zrobiłam próbki ). Zima się skończyła , i ja skończyłam moją kamizelkę….. włóczki to cienka biała anilana + moherowe resztki wielokolorowe…. w dwie nitki robiłam….
tak wygląda „na ludziu”



















