Nad tym parasolem męczyłam się sporo , niby robiłam już taki , ale był inny stelaż (krótsze druty) . Trzeba było dorobić parę okrążeń . Był to parasol na półfinał konkursu , o którym pisałam wcześniej . Kończyłam go w drodze na konkurs…..w autokarze…. bo zostawiłam na ostatnią chwilę i nie przewidziałam że będzie trzeba dorobić. Ale zdążyłam ….Relacja z półfinału konkursu w innym wpisie bo czekam na fotki … koleżanka robiła i jak tylko mi je prześle zaraz się z Wami podzielę wiadomościami….























