Już dawno przymierzałam się żeby zrobić serwetkę na drutach . A z drugiej strony nie chcę się już niczego nowego uczyć , bo wydaje mi się że umiem tworzyć rękodzieło kilkoma technikami , ale tak naprawdę , to żadnej nie opanowałam do perfekcji. Ale jak zobaczyłam stoisko Pani Marii ( z miejscowości Czernca niedaleko Włoszczowej ),na jednym z kiermaszy to nie mogłam się oprzeć….. Pani Maria nie była przygotowana na to , że trafi jej się uczennica (czyli ja) ale nauczyła mnie robić serwetki na drutach , choć drutów ani kordonka nie miałyśmy . Dobry nauczyciel potrafi nauczyć , nawet jak nie ma odpowiednich materiałów.
tą serwetkę kupiłam od Pani Marii , żeby patrząc zrobić coś podobnego….
a tą zrobiłam sama..
a za kilka dni zrobiłam jeszcze jedną , tym razem wzór mojego pomysłu….. całkowita improwizacja ….. myślę że wyszła nieźle. Tylko krzywo usztywniona , ale to akurat da się poprawić.


















